dream world

Nie wiem jak tam u Was, ale w Bydgoszczy Eska to dno. DNO i tyle. Wybaczcie i nie bierzcie tego osbiście, ale jeżeli ktoś słucha Eski w Bydgoszczy to jakby sam chciał poddać się kuracji podprogowej i ogłupianiu. Durne reklamy, co 3h ten sam zestaw piosenek, błędy językowe i rzeczowe, nie wspomnę o głupawym prowadzeniu Porannego Esspresso.
Jestem ZMUSZONY słuchać tego badziewia, bo ludzie u mnie w pokoju tego słuchaja. A już dobijają mnie w kółko te same hit-news i 14-tego stycznia taki mały spocik "oglądaj BAR VIP w POLSACIE" no bez jaj, przecież BAR-u juz nie ma!

Nie wspomnę, że te "hity na czasie" to jedno bagno.

Niech ktoś sie nade mną zlituje i zabierze koncesję Eski w Bydgoszczy!



Ooo tak! Przecinki walnięte gdzie popadnie mnie prześladują, krzyczą do mnie z gigantycznych billboardów! Nie mogę się nadziwić, że teraz tak bardzo jest rozpowszechnione ignorowanie zasad interpunkcji. Rozumiem, że ktoś może nie przejmować się zaglądaniem do słownika czy poradnika w prywatnej korespondencji, ale żeby pozwalać sobie na to w oficjalnych pismach, prasie, reklamach?

Albo to debilne "Drażnią Ciebie reklamy?" wyskakujące, ile razy otwieram pocztę. No drażnią, drażnią jak cholera, szczególnie, jeśli ich twórcy nie wiedzą, że mówi się "drażnią cię". (No chyba, że gramatyka się zmieniła od czasów mojej szkoły...)

Hm, chyba jestem trochę nietolerancyjna, ale drażni mnie niechlujstwo językowe - ten brak interpunkcji, dużych liter, spacji, te niespójne, byle jak machnięte zdania. Nie lubię, gdy muszę się 10 razy zastanawiać, o co chodzi, bo ktoś w natchnieniu przelał na papier czy ekran następne fragmenty swojego strumienia świadomości. No chyba, że ktoś używa tych środków świadomie, a cel daje się rozszyfrować.

Chociaż... myślę, że gdyby to okienko do wpisywania postów było troszkę większe i czcionka była większa, to szanse na mniej błędów by wzrosły. Szczerze mówiąc, czasem już naprawdę nie chce mi się patrzeć, czy kropki, ogonki i kreseczki są na swoim miejscu, bo na moim ekranie prawie ich nie widać.

Uwaga: Nie czepiam się dyslektyków i osób bez stałego łącza...



przerwa pracy servera dziś od ok 17 do 20:30 spowodowana była ciągłymi dopasowaniami nowego oprogramowania. mam nadzieję, że już się nie powtórzy.

Niestety zauważyłem, że niektórzy użytkownicy mogą odbierać pojawiające się komunikaty błędu servera jako wskazówkę, że mają odejść z forum. Nic bardziej błędnego ! Komunikaty błędów mówią wyłącznie o problemie technicznym. Dotyczy to także niedozwolonych słów. Każdy może używać takiego języka i takich słów jakie uważa za stosowne. Niektóre słowa należy zapisać jednak z minusem wewnątrz, lub podobnie umożliwiając ich odróżnienie od wpisów reklam dokonywanych przez automaty w innym przypadku nie opędzilibyśmy się od reklam.



Dzięki Karolu za Twoje uwagi

Cóż, trudno mi się z Tobą nie zgodzić. Wykonawcy warszawskiej premiery Liverpool Oratorio nie uniknęli błędów. Zauważył je również obecny na koncercie Piotr, m.in. słabe wykonanie i skrócenie tekstu „Drinking Song”, błędy Orkiestry Politechniki w Ulm, słyszalna słaba znajomość języka angielskiego niektórych solistów…
Ogólne wrażenie koncertu było jednak bardzo pozytywne. Było to też pierwsze (i jedyne) słyszane przeze mnie wykonanie Liverpool Oratorio na żywo, więc towarzyszące tej premierze emocje wzięły górę i …nie wspomniałam o błędach.

Warto również zauważyć, że zespół wykonujący Oratorium tworzyły głównie chóry i orkiestra działające przy Politechnikach, trudno jest więc je porównywać z filharmonikami liverpoolskimi czy nowojorskimi, a potknięcia można Im chyba wybaczyć.

Dobrze się stało, że ktoś podjął się wystawienia tego muzycznego dzieła Paula w Polsce. Teraz, jak słusznie wspomniał Karol, pozostaje nam czekać na kolejne wystawienie Oratorium w naszym kraju, we właściwym miejscu, z udziałem solistów i muzyków największego formatu, oraz z właściwą mu reklamą.

Pozdrawiam !
Dorota



Witaj,
kilka miesięcy temu przedstawiałem prezentację maturalną o temacie:
Na przykładzie różnych tekstów reklamowych omów środki językowe służące funkcji perswazyjnej.

A wykorzystałem nastepujące materiały:

Bralczyk J., "Język na sprzedaż", Gdańsk 2004.
Dobek-Ostrowska B., Fras J., Ociepka B., "Teoria i praktyka propagandy", Wrocław 1997.
Dybalska R., "Czy białe może być czarne? O reklamowych mechanizmach językowej manipulacji" [w:] "Język Polski w Szkole", 1998/99, nr 6, s. 84-91.
Goślicki J., "Sztuka reklamy", Kraków 1993.
Kochan M., "Slogany w reklamie i polityce", Warszawa 2003.
Lewiński P. H., "Retoryka reklamy", Wrocław 1999.
Skowronek K., "Reklama : studium pragmalingwistyczne", Kraków 2001.
Szczęsna E., "Poetyka reklamy", Warszawa 2001.
Zarówny W., "Język reklamy" [w:] "Nauki Humanistyczne", 1998, nr 4, s. 239-242.



Słuchaj, osobiscie powiem Ci że źle zrobiłeś wybierając tak ogólnikowy temat. Ja tak samo na poczatku zrobiłem - wybrałem temat "Czy język może być przedmiotem manipulacji? Zaprezentuj problem, odwołując się do wybranych przykładów." ale zmieniłem go na konkretny temat reklam w tv i innych mass mediach
Dlaczego? Ponieważ ogranicza Cię czas - 15 minut i z takim tematem jaki teraz masz powiesz wszystko i nic. Na takie tematy mógłbym gadać godzinami. Skonkretyzuj temat ile się da bo inaczej będziesz miał problem jak elementarną wiedzę zawrzeć w tym kwadransie.. Najlepiej to znajdź czym prędzej książek i zacznij ten temat robić (tak!! już w październiku :krol ) i zobaczysz jak idzie z jej tworzeniem. W praktyce często różne klocki-hocki wychodzą z takimi rzeczami, a jestem pewien że przekonasz sie co do słuszności tego co mówię.

Aha i nie zrób błędu tego co robi 90% maturzystów - zaczyna pisać prezentację na tydzień przed maturą, a uczyć się dzień lub dwa wcześniej.
Podchodź ambitnie na 20pkt. Spokojniutko czytając od dzisjaj z głową 1-2 książki miesięcznie z tych tematów ogarniesz to wszystko perfekcyjnie, a jest to wiedza cenna i bardzo pożyteczna - po maturze zobaczysz jak będziesz się śmiał oglądając w TV i na innych billboardach wszechobecne reklamy 8-)

Jak by co - pytaj.
Powodzenia.



Jak widać w temacie próbuje znaleźć idealne dla mnie mmorpg. Zacznę może od tego co już testowałem, spróbuję wypisać + i -:
• RYL 2
+ Tryb FPP, dzięki niemu można się wczuć w postać i gra się staje o wiele bardziej dynamiczna
+ Ładna grafika
+ W ciągu gry towarzyszą nam cały czas Questy (przynajmniej do 55 który nabiłem)
- Gra w wielu aspektach bardzo niedopracowana, niektóre skile w ogóle nieopisane, drobne błędy graficzne itp.
- Darmowy serwer na którym grałem bardzo powolny
- Do PvP nie możemy niestety wybrać dowolnej postaci, istnieją 3-4 klasy którymi można rozwalić pozostałe z wyłączonym monitorem
- mała ilość skilli

• Silkroad
- - - - - O tej grze nie mogę napisać zbyt wiele, próbowałem wejść na serwer jakikolwiek w godzinach wieczornych tj 19-22 i mi się nie udało. Następnego dnia próbowałem z rana i udało mi się tylko 1 raz na całe 5 minut, gra może i dobra ale co z tego skoro nie da się w nią grać ?
+ Z tego co czytałem na stronie poświęconej tej grze to jest bardzo dużo skilli

• 9Dragons
+ Bardzo ładna grafika, efektowne style walki
+ Bardzo dopracowana, wrażenie zrobił na mnie tutorial z filmikami instruktażowymi
+ Ciekawe Questy
+ Oryginalny sposób rozwijania skilli ("trening czyni mistrza")
- Z porównaniem do innych mmorpg angielski w grze jest zaawansowany co może być przeszkodą nie do ominięcia dla ludzi którzy tego języka nie znają
- Bardzo często pojawiające się reklamy
- Bardzo długo mi się gra ładowała i niejednokrotnie zawiesiła ( GeForce MX 440, 512 ddram, procek athlon 1,6 )
- Walka polegała na tym że klikaliśmy 2x na moba i mogliśmy odejść od komputera na okres dopóki on nie zginął, no chyba że musielibyśmy uciekać z powodu niskiego HP, nie wiem jak to wygląda na wyższych LVL, ja nabiłem 25

I tu następuję moje pytanie: czy istnieje jakiś mmorpg który łączy w sobie te + a nie posiada za wiele - ? :)




Kolego Avatar, wiem że trudno przyznać się do błędu. Ale tym razem również nie masz racji.

USTAWA z dnia 7 października 1999 r. o języku polskim.

(Dz. U. 90/1999 z dnia 8 listopada 1999 r. poz. 999)



Cytat:

Przepisy karne

Art. 15. 1. Kto w obrocie prawnym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej stosuje wyłącznie obcojęzyczne nazewnictwo towarów i usług, ofert, reklam, instrukcji obsługi, informacji o właściwościach towarów i usług, warunków gwarancji, faktur, rachunków i pokwitowań, z pominięciem polskiej wersji językowej, podlega karze grzywny.

2. W razie ukarania za wykroczenia, o których mowa w ust. 1, można orzec nawiązkę nie wyższą niż 100.000 złotych z przeznaczeniem na Fundusz Promocji Twórczości, ustanowiony na podstawie art. 111 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83 i Nr 43, poz. 170 oraz z 1997 r. Nr 43, poz. 272 i Nr 88, poz. 554).



Link
Wiem ze okolo 60% polakow nie rozumie co czyta - brak zrozumienia logiki naszego prawa wpedza wiele osob w dziwne sytujace.
Tak wiec wystarczy nalepka z opisem towaru w jezyku polskim aby przepis "obejsc" , gdzie nadal gwarancja/instrukcja moze pozostac w jezyku innym .
Naprawde polecam w pierwszej kolejnosci poczytac to co sie przytacza - a potem wnioskowac
"Kupujac produkt z instrukcja w innym jezyku niz polski nie musisz jej znac - dlatego nie masz gwarancji a tylko niezgodnosc towaru z umowa zgodnie z polskim prawem - czasem to lepiej bo za towar odpowiada sklep(sprzedajacy) i nie moze ci uznac gwarancji niegatywnie bo jej nie ma"



Witam, jakie znacie reklamy telewizyjne w których są błędy językowe?:)
pozdrawiam