dream world

" />Astralna projekcja (lub astralna podróż) jest interpretacją doświadczeń poza ciałem (OOBE) osiąganej zarówno gdy jest się obudzonym lub poprzez świadome sny, głęboką medytację lub użycie psychotropów. Zwolennicy astralnej projekcji twierdzą, że ich świadomość lub dusza przeniosły się do ciała astralnego (lub "podwójnie"), które porusza się razem z fizycznym ciałem w równoległym świecie, znanym jako astralna płaszczyzna. Pojęcie astralnej projekcji było znane od tysięcy lat, mając początek w starożytnych Chinach. Astralna projekcja jest również znana jako "Podróż Duszy" .Weź ten dose w ciemnym pokoju, połóż się i poczuj jak to jest, gdy twoja dusza opuszcza fizyczne ciało i udaje się na podróż.
Działanie: Usypiające/Stymulujące (BARDZO SILNE)
Długość: 30 Minut




mysle, ze nie ma co na ten temat sie rozwodzić, ponieważ ludzki intelekt nie jest w stanie tego pojąć.
Sądzę, że wręcz przeciwnie. Powinniśmy deliberować o takich rzeczach, bo to stymuluje umysł do rozwoju a twierdzenie, że to nie ma sensu, bo i tak nie pojmiemy utrzymuje nas w stagnacji. Próbować zawsze warto, bo że coś się nie udało wiadomo zawsze po fakcie, a nie przed.


Myśląc logicznie rozwój duchowy jest proporcjonalny do czasu. Im więcej czasu minie tym więcej się nauczymy. Skoro nie istnieje czas rozwój duchowy jest niemożliwy, bo to pojęcie związane jest nierozerwalnie z upływem czasu.
Masz rację, ale czy zależność pomiędzy rozwojem, a czasem oznacza, że czas istnieje rzeczywiście? Może to, że "widzimy" czas jest "błędem" w postrzeganiu?
Inna rzecz, jeśli czas byłby "błędem w postrzeganiu" to może proces rozwoju też nim jest?

Skoro czas nie istnieje możliwa byłaby też inkarnacja duszy w ciała z odległej przeszłości, np. do starożytności.
Jeśli czas by istniał, to też była by możliwa, ponieważ dla istoty inkarnującej było by to następne wydarzenie, zatem dla niej czas płynie "do przodu".
Z resztą chyba nie mamy jak tego zweryfikować, więc chyba lepiej jest założyć, ze to możliwe.


Rozważmy teraz istnienie przeznaczenia. Skoro nie istnieje czas, to znaczy, że wszystko, co nas spotyka jest już zaplanowane i nie mamy na to większego wpływu.
Przeznaczenie jest ściśle powiązane z tzw. wolną wolą. Potrafisz określić, czy swój post napisałeś na pewno w własnej woli, czy tez było to już ustalone?
Z góry Ci powiem, że natrafisz na paradoks, a tam gdzie jest paradoks, tam są zwykle braki lub błędy w założeniach albo błędny jest kierunek rozważań.

Co do przeznaczenia, to ja wolę bardziej określenie konsekwencje, ponieważ łatwiej jest zaakceptować zasadę przyczyny i skutku, niż postępowanie "po sznurku".
Użytkownik Ill edytował ten post 15.05.2010 - 14:21



Napisałem Twórcą fałszywej nauki o nieśmiertelności ludzi zapoczątkował szatan, który to rzekł do Ewy: ,,…<<Na pewno nie umrzecie!” (Rdz.3:4, BT)

Strażnica Nr 11 1959 podaje:
Jak widać Strażnica ma inne zdanie od Ciebie. [...] Z Biblii wynika, że słowo 'dusza' ma różne znaczenia w zależności w jakim kontekście jest użyte.
Nieraz mam inne zdanie od ŚJ., jak i od innych poglądów. To nie znaczy, że zawsze mam racje. Jeśli chodzi o szatana to jest przebiegłym dyplomatą. Nie musiał powiedzieć od razu, że chodzi mu o śmierć samego ciała, czy rozumiał integralnie ciało i duszę. Dyplomacja ma to do siebie, że zostawia sobie ‘’furtkę” dwuznaczności. Jak się nie sprawdzi jedno to mówi miałem na myśli to drugie. Śledząc historie biblijną, to starożytny lud izraelski rozumiał integralnie dusze z ciałem. To pogaństwo wpłynęło na stopniowe wpływanie wierzenia w nieśmiertelną duszę, najpierw wśród Żydów a następnie narobiło bałaganu wśród chrześcijan. Ja pomimo, że sporo czytam na temat nieśmiertelności duszy, to jednak nie przekonują mnie podawane argumenty. Brak odp. biblijnych na stawiane wcześniejsze pytania.

PS
Wzięte z rzeczywistego zdarzenia. Pewien felczer, położnik postanowił zarabiać na przepowiadaniu; co będzie chłopiec czy dziewczynka. Robił to ,,bez pomyłki” przez okres dwóch lat, biorąc po 2000 zł. Jednakże po tym okresie nastąpiła reklamacja, która rozstrzygnięcia doczekała się w sądzie, gdzie ujawniono mechanizm ,,nieomylności”. Otóż mówił np. będzie dziewczynka a w kartotece pisał chłopiec. Gdy się nie sprawdziło i ta matka przyszła z reklamacją, że jest chłopiec zamiast dziewczynki – mówi zaraz sprawdzimy. Przy matce odszukuje kartotekę i pokazuje jej zapis: chłopiec. I tak to przez dwa lata wrabiał, że matka się myliła lub przesłyszała.
-- gambit



Tak sobie czytam te elokwentne wywody na temat spożywania alkoholu i od razu przypomiają mi się debaty sejmowe, ale widać taka nasza narodowa natura, gdzie 2 Polaków tam 3 zdania.
Wegetarianizm jak wierzę wywodzi się ze starożytnej kultury Indii jako element jogi, która wyraźnie rozdziela produkty na sattwiczne, radżasowe no i tamasowe. Sattwiczne to jak paiętamy: owoce, warzywa, orzechy oraz mleko, sery itp. Zapewniają one spokój umysłu, sprawne ciało no i swobodny przpływ enrgii pomiędzy czakrami.
Produkty tamaowe są kwaśne, nieświeże, zalicza się tu od tysiącleci mięso i alkohol. Zaleca się ich unikać jako szkodiwe dla ducha i ciała.
Jeśli o mnie chodzi to unikam alkoholu, unikam kupowania produktów pochodzenia zwiezęcego, jęśli pozyskanie ich związane jest ze zbrodnią.
Każdy przychodzi tu w innym celu, ma różne programy do przepracowania, jest na innym stopniu rozwoju duchowego. Pamiętajmy, że pewnie jeszcze kilka karnacjii wstecz jedliśmy mięso, zabijaliśmy. Bądzmy wyrozumiali dla tych, którzy zmierzają w tę samą stronę, im też tak w głębi duszy zależy na pozbyciu się widocznych nałgów, bo te inne wszyscy mamy. Naszym zadaniem jest wskazać właściwą drogę ale tylko w stopniu nienaruszającym suwereność jednostki.
Postarajmy się o złoty środek. Ja widzę to tak alkohol jest dla ludzi, (najlepszy w cukierkach i nalewkach)
Spotkania wegetarian połączone z alkoholem i tytoniem to dla mnie nieporozumienie, kto jeśli nie my mamy propagować zdrowy styl życia
Jeszcze jedno w większości pewnie jesteśmy wegetarianami z odzysu. Każdy pewnie posiada skórzaną odzież. Można by się tak umwić, by od tej pory nie kupować nic skórzanego. To co już jest można by nadal nosić ale oczywiście nie na spotkania i hepeningi. Do wszystkiego starajmy się dochodzić w sposb ewolucyjny, rewolucje sieją wiele zła
Pozdrawiam Mikołaj