dream world


W ostatnich dwóch losowaniach dużego lotka padły trzy następujące po
sobie liczby i jednak w tym ostatnim losowaniu komuś udało się to
ustrzelić i zgarnął 3 melony :)
Czy w historii lotto były kiedyś cztery następującego po sobie liczby,
bo pięć i sześć to chyba niemożliwe?


Chłopie:-)
wylosowanie w totka 1,2,3,4,5,6
jest tak samo prawdopodobne jak 44,45,46,47,48,49
i tak samo prawdopodobne jak 12,28,29,30,37,46.
Na razie było prawie 4 200 losowań.
A wszystkich możliwości jest prawie 14 000 000.
Absolutnie nie możesz na podstawie tak małej próbki, w której nie padło
rzeczywiście 6 kolejnych liczb, wnioskować, że wylosowanie 6 kolejnych liczb
jest niemożliwe.

Możesz sobie zrobić eksperyment:
Wziąć całą bazę losowań od początku totolotka czyli od końca lat
pięćdziesiątych ubiegłego wieku i wytypować swoje liczby -  jakiekolwiek. A
potem sprawdź ile trafiłbyś, gdybyś grał przez prawie 50 lat na te liczby.
A potem weź sobie 6 kolejnych liczb i też poszukaj. Będą podobne wyniki.

Charlie



A ja wole nastepujacy dowod ktory wydaje mi sie elegantszy, ale to kwestia
gustu. Dobrze jest osiagnac ten samy wynik roznymi drogami.

Uzywam zasade zachowania energii i zasade o ukladach inercjalnych ktora mowi ze
bez zagladania "na zewnatrz" nie mozesz zmierzyc szybkosci jednego ukladu
inercjalnego wzgledem drugiego (nie pamietam w ktorym momencie historii fizyki
zostalo to sformulowane).

1. Wezmy normalny duzy heli z zaloga ludzka i wsadzmy ich do zamknietego pudla o
wielkosci 100 m. Karzmy im "hover" w samym srodku pudla i niech zamroza
polozenie przepustnicy, lotek, itp.

2. Unosmy powoli cale pudlo do gory ze stala szybkoscia. Czy ten heli w srodku
bedzie sie tez unosil? Czy moze zaloga tego heli zauwazy ze podloga pudla sie do
nich zbliza? Jesli zaloga by zauwazyla przyblizanie sie podlogi to byloby to
pogwalacenie zasady o ukladach inercjalnych - byliby w stanie zmierzyc szybkosc
podnoszenia pudla bez "wygladania na zewnatrz". Wobec tego heli musi sie unosic
razem z pudlem - w stosunku do podlogi pudla bedzie nieruchomy.

3. To teraz stosujemy zasade zachownia energi. Unaszac pudlo z heli wykonujemy
prace. Praca to sila razy przesuniecie. Poniewaz praca w tym wypadku to ciezar
pudla plus ciezar heli (bo wiemy ze heli tez sie unosi) wiec sila musi byc rowna
ciezarowi heli + pudlo.

Nie wiem jak dla innych ale dla mnie jest to bardzo zgrabny dowod.




Wiecie może co to za go ć? Faktycznie jest taki dobry? Czy to może jedna
wielka  ciema, a kole  jest tylko podstawiony przez mafie do obienia
ciemnych interesów?


Alienator-spójrz na wyniki swoje czy też przeciętnego inwestora
utrzymującego się z gry...sam sobie odpowiesz...Takimi wynikami nie może się
chyba pochwalić nawet Larry Williams-którego zresztą posądzano o pewne
sprawy w związku z Mistrzostwem Świata w Trade'owaniu,a który "społecznie"
od czasu do czasu doradza niektórym funduszom...

Ponadprzeciętni inwestorzy zasiadają w zarządach funduszy-robią pare procent
na rok,nie wkładają kapitału a co miesiąc biorą kilkanaście tysięcy
pln."zysku"

O.T-swego czasu głośna była historia pewnego człowieka z Solca Kujawskiego
który to niby odkrył system pozwalający mu osiągać regularne wygrane w
MULTILOTKA.On sam był po podstawówce lecz był "bardzo inteligetny".Pobierał
nauki u pewneo profesora matematyki z trójmiasta który sam już kilkakrotnie
trafił szóstkę w dużego lotka.
    Sam czytałem wywiad z nim w jakimś "tele tydzień",czy "życie na
gorąco".Ludzie dzwonili później do jego rodziców prez cały rok na
okrągło.Sprawa była głośna.Wszyscy chcieli ten system bo jego autor
"społecznie" wysyłał go zainteresowanym.Widziałem go na zdjęciu-niepozorny
człowiek,z kuponami w ręku.Jak się potem okazało był znany tamtejszej
policji-mało tego,miał sieć domów publicznych...ROTFL  (od niego zaczeła się
później ta mania systemów i ogłoszeń o nich w gazetach.)

Jeżeli jest coś na giełdzie co możemy określić mianem "ponadprzeciętności"
to będzie to ludzka NAIWNOŚĆ.Sam wiem to z autopsji...;)

pzdr



Użytkownik "Andrzej Kmicic" <delphiwsWYTNI@poczta.onet.plnapisał w
wiadomości


| Ja poprostu zasięgnę języka :).

No i zasięgnąłem :)

<cytat

Andrzej Kmicic wrote:

| Podczas losowań lotka w historii zdarzały się niejednokrotnie
| "wpadki" w postaci np że mimo że ilość wysłanych zakładów (50-100
| mln) wielokrotnie przewyższała prawdopodobieństwo trafienia to
| generator nie trafiał, ba nawet ilość trafień mniejszych stopni 5,4
| ... była wiele razy mniejsza niż "zwykle".

Nie znam szczegolow, ale nalezy pamietac, ze -- z dobrym przyblizeniem
-- liczba szostek rzadzi sie rozkladem Poissona o sredniej rownej
liczbie zakladow przemnozonej przez prawdopodobienstwo trafienia.
Prawdopodobienstwo uzyskania zera przy sredniej  4  jest nieco tylko
mniejsze od  2% .

W przypadku  100mln zakladow  (srednia ok.  8 ) wydaje sie to
faktycznie niemozliwe. Ale czy na pewno jest to liczba zakladow
"chybil-trafil"? Liczby skreslane recznie maja (ponoc) rozklad daleki
od rownomiernego.

| Moje pytanie : czy szanse na takie "wpadki" są większe jeżeli
| generator losowy jest umieszczony na maszynie centralnej czy jeżeli
| są to generatory na maszynach rozproszonych ( terminalach). ? Czy też
| nie ma to znaczenia ?.


1. Nie patrz na daleką historie, bo wtedy gdy przyjmowano zaklady na
"papierkach" to nie ma to nic wspólnego z tym cojest teraz. Wtedy nie było
chybil-trafił.
2. Duży błąd w rozumowaniu że generator pseudolosowy chodzi  od "czasu".
Powtarzasz niesprawdzone teorie ludzi ktorzy slyszeli ze dzwoni, tylko nie
wiedzą w ktorym kościele. To tak łatwo sprawdzic. Wystarczy zainicjowac
generator liczb pseudolosowych i nastepnie szybko wylosować 10 liczb. Potem
powtórzyc od poczatku to samo tylo losowac te 10 liczb powoli z dużym
odstępem czasu pomiędzy jedna a drugą. Wynik jest zawsze ten sam.
3. Jeżeli chodzi o łącze to też argument bezzasadny, bo przecież przy
przyjeciu obojetnie czy na chybil-trafil czy z kuponu łącze i tak jest
rezerwowane, po łączu jest komunikacja i zapamietywanie liczb, numeru
kolektury, kuponu, czasu nadania itd. Nawet w przypadku chybil-trafil
wykorzystanie łacza jest mniejsze bo jest nadawany tylko komunikat że
chybil -trafił, a komputer centralny natychmiast losuje sześć liczb i zwraca
do terminala lokalnego.

Natomiast czy była to najwieksza w historii Lotto "przewałka", to odpowiem
krótko: ja nie robiłem afery, bo przypuszczałem ze zrobią to jeszcze co
najmniej raz, więc kontrolowałem przy kumulacjach czy wszystkie liczby są
losowane na chybił-trafił. Nietety sytuacja taka już nigdy do chwili obecnej
się nie powtórzyła. Ten ktos pewnie osiągnoł swój cel i wiecej już nie
próbował. Ilośc szósetek w stosunku do ilości zakładów cały czas teraz
utrzymuje sie na poziomie około jedna na 14 mln zakładów.

Pozdrawiam
Janek




"G.G." <gor@friko2.onet.plwrote in message



Mike dnia Wto  9. Styczeń 2001 02:38 napisal(a):

| Poczytałem sobie ten artykuł poanalizowałem i doszedłem do wniosku  że
jak
| zgłosi się ktoś kto powie że potrafi przewidzieć notowania lotka i
| powiedzmy na 10 losowan bedzie miał 5 szóstek to w podobny sposób przy
| odpowiedniej ilości
| testów generatorem liczb losowych też będzie mozna udowodnić że coś
| takiego przypadkowo moze się zdarzyć, wiec gościu nie ma żadnego talentu
i
| to był absolutnie czysty przypadek.

To jest raczej tak ze z Twojego punktu widzenia jesli ktos trafi w Totka 5
lub 4 to juz jest znak ze mozee byc jakims jasnowidzem. Po prostu jesli
ilestam ludzi gra w totolotka to _musza_ znalesc sie tacy ktorzy trafia 3,
4 ,  a nawet 6 (zaden z rozdzkazy nie mial 100% trafnosci, najlepszy mial
3/6 trafien w linie lub jej bliskim sasiedztwie).  Wiec porownanie do
goscia ktory ma 5 szostek jest mocno naciagane.


Nie nie jest. Mi chodzi o tyesty na trafianie szóstek w lotka a nie na
jakiegolwiek trafianie cyfr zgodnych z tymi losowanymi. W Polsce w każdą
środe i sobote wysyła się kilka-kilkanascie milionów kuponów dużego lotka a
w każdym jak dobrze pamiętam jest po 6 zakładów. To daje do 100 mln
zakłądów. 10 losowan to już miliard. Jesli przeprowadzi się na taką skale
symulacje z generatorem liczb losowych w którym odpowiednik trafionej liczby
będzie para takich samych liczb. ( tak jak to miało miejsce w tym wypadku)
to przy takiej skali znajdzie się na pewno  kilka wyników które będą
odpowiadać w przybliżeniu 5 szóstkom w dziesięciu losowaniach i wtedy taki
pan prof Wróblewski stwierdzi ze to był czysty przypadek bo wynik takiego
delikwenta jest zgodny z tym co uzyskano w symulacji. Tylko że wtedy to
raczej nikt nie potraktuje tego stwierdzenia powaznie. A i jeszcze jedna
rzecz mnie zastanawiaDlaczego autor artykułu przeprowadził aż 4000 testów
a nie tak jak w eksperymencie 800??? Hmm A moze po 800 nie było po prostu
żadnego zbliżonego wyniku??


| Poza tym najbardziej podobał mi się tekst Że autor oczywiscie celowo nie
| przytoczył wiyników wielu badań które dawały jak najbardziej pzytywne
| rezultaty bo one "nie miąły żadnej wartosci naukowej" No coments.

No to moze Ty nam je przytoczysz?


To jest  zafajdanym obowiązkiem autora jeśłi chce aby jego artykuł był
uznany za bezstronną analize zjawiska. JA tam nie zajmuje się zawodowo
udowadnianiem komuś że coś działa lub nie.


| W historii propaganda okreslonych ideologi wspierala się religią ,
| wartościami moralnymi, biznesem, interesami narodowymi,  rasowamymi, czy
| też społecznymi. Czemu więc co pioniektórzy ludzie w budowaniou swojego
| wymarzonego porządku swiata nie mieliby się podpierać autorytetem
nauki??
| Bo to że w tym ( i paru innych) artykule chodzi o atak na paranauki i
| propagowanie własnych ideałów a nie o rzeczywistą analize i próbe
| weryfikacji tego typu zjawisk, chyba dla każdego inteligentnego
czytelnika
| jest jasne. Szkoda tylko że radakcja WiŻ nie zdaje sobie sprawy że tego
| typu artykuły mimo pozornej atrakcyjności podwazają jej wiarygodność i
| mogą odstreczać niektórych czytelników którzy oczekują gazety
| popularnonaukowej a nie naukowego odpowiednika dawnej "Trybuny Ludu".

A moze chodzi o to zeby pokazac ludziom ze sa naciagani?


Bardzo wątpie. Gdyby ten artykuł był napisany jakoś w miare obiektywnie to
wtedy mozna by uznać że jest to próba wykazania ludziom iż  często gęsto
mogą się w takich wypadkach naciąć a nie że radjestezja wogóle nie działa.
Bo przecież tam nie podano żadnego badania które w sposób bezstronny ,
całkowiecie rzetelny i niepodwazalny udawadniałoby że radjestezja nie
dziala. Czyli mamy do czynienia z propagandówą na poziomie mniej więcej
żenującego Biuletynu Sceptycznego A.P.