dream world

Jak pisałem Michaelowi na pw, który wytłumaczył mi całe zajście na forum.

Nic nowego. Remaike starych problemów, nawiedzających nasze forum i dające się odczuć w kontaktach między użytkownikami.

Robson jest zadrą w palcu. Robi czarne PR dla 'złotej piatki' (tzn. czwórki pozostałych). Bo nikt jak on nie potrafi jednym postem, lub donosem zepsuć atmosfere, po czym pisząc jacy to my jesteśmy obrzydliwi i czy nie mamy skrupułów, wiedząc, że Edyta nas czyta.

Wynikła sytuacja po koncercie to gafa Edyty (stylistka jak mam rozumieć, była tylko posłańcem). Pomimo swej wrażliwości i empatii, Edyta nie przewidziała, że taka forma zaproszenia, może zranić pozostałych.

Czekam na obiecane pliki z koncertu.



Dot.: Rockmetalshop-warto?
  Cytat:
Napisane przez Rock_Fanka 2. Ceny wszystkich towarów znajdujących się w sklepie internetowym są cenami brutto, podanymi w złotych polskich lub walucie. Zawierają podatek VAT.

Czyli,że w cenie już jest wliczony podatek VAT i płacę tyle ile jest napisane? :confused:
Oczywiście płacisz dokładnie tyle ile jest tam napisane. Doliczane są tylko koszty przesyłki. Priorytet wynosi chyba 10,50 czy 11,00,a zwykły jakoś 9,5 (ale sprawdź to jeszcze) w każdym razie opłaca się ten priorytet brać. Ja zawsze brałam bo różnica jest niewielka. I paczuszka szybko do mnie docierała.

Osobiście polecam jednak brać za pobraniem - zawsze wolę najpierw otrzymać towar, a potem zapłacić :p: ,ale i z przedpłatą na konto ani ja ani nikt z moich znajmoych nie miał nigdy żadnych kłopotów, a zamówiliśmy tam już naprawdę sporo(koszulki, biżuterie z Alchemy Gothic, czarne świece itp) Nawet kiedyś jakiś gratis od nich dostałam :D



Jacek Kaczmarski

"Starość Owidiusza"

- Cóż, że pięknie, gdy obco - kiedyś tu będzie Rumunia
Obmywana przez fale morza, co stanie się Czarne.
Barbarzyńcy w kożuchach zmienią się w naród ambitny,
Pod Kolumną Trajana zajmując się drobnym handlem.

Umrę, patrząc z tęsknotą na niedostrzegalne szczyty
Siedmiu wzgórz, które człowiek zamienił w Wieczne Miasto,
Skąd przez kraje podbite, z rąk do rąk - niepiśmiennych
Iść będzie i nie dojdzie pismo Augusta z łaską.

Nie ma tu z kim rozmawiać, zwój wierszy wart każdej ceny.
Ciała kobiet ciekawych brane pospiesznie, bez kunsztu
I bez szeptów bezwiednych - chłoną nie dając nic w zamian
Białe nasienie Imperium w owcą pachnącym łóżku.

Z dala od dworu i tłumu - cóż to za cena wygnania?
Mówiłem wszak sam - nad poezją władza nie może mieć władzy.
Cyrku w pustelnię zamiana spokój jednak odbiera,
Bo pyszniej drażnić Cesarza, niż kupcom za opał kadzić.

Rzymu mego kolumny! Wróg z murów was powydziera
I tylko we mnie zostanie czysty wasz grecki rodowód!
Na nim jednym się wspieram tu, gdzie nie wiedzą - co Grecja,
Z szacunkiem śmiejąc się z czci, jaką oddaję słowu.

Sen, jedzenie, gra w kości do bólu w schylonych plecach,
Wiersz od ręki pisany dla tych, którym starczy - co mają.
Piękna tu nikt nie obieca, za piękno płaci się złotem.
Pojąłem, tworząc tu, jak z Ariadny powstaje pająk:

Na pajęczynie wyrazów - barwy, zapachy i dotyk,
Łąki, pałace i ludzie - drżący Rzym mojej duszy -
Geometria pamięci przodków wyzbyta brzydoty,
Zwierciadło żywej harmonii diamentowych okruszyn.

Stoją nade mną tubylcy pachnący czosnkiem i czuję,
Jak zmieniam się w list do Stolicy, który nikogo nie wzrusza.

Kiedyś tu będzie Rumunia, Morze - już Czarne - faluje
I glebą pieśni się staje ciało i świat Owidiusza.


25.03.1987